newsletter
Aby otrzymywać od nas najnowsze
informacje o działaniach ZABAWIANEK
zaprenumeruj newsletter.
Pobawmy się czyli dlaczego Zabawianki
Pobawmy się razem, czyli dlaczego warto się bawić.Na co dzień dorośli nie doceniają roli zabawy w rozwoju ich dzieci. Jesteśmy zadowoleni, że dzieci się bawią, bo nie zawracają nam głowy, denerwujemy się, że się bawią gdy są już na tyle duże, że oczekujemy od nich systematycznej nauki. Zdarzają się dzieci w wieku szkolnym, które mają tak napięty plan zajęć, że na swobodną zabawę po prostu nie mają czasu. Jednocześnie liczne badania i obserwacje pokazują, że zabawa jest ważna. Zabawa jest jak samodzielna praca.Dzieci często podejmują zabawę proponowaną im przez dorosłych, a potem rozwijają w interesujący dla siebie sposób. Niektóre zabawy powtarzają wielokrotnie inne porzucają po pierwszym podejściu. Najczęściej podejmują te zajęcia, które są dla nich wyzwaniem, ale nie przekraczają całkowicie umiejętności. Instynktownie wiedząc co jest im w tym momencie najbardziej potrzebne. Bawiąc się ćwiczą pamięć,koncentrację, kreatywność i spostrzegawczość. Co najważniejsze uczą się uczyć. Ta umiejętność przyda im się w stale zmieniającym się świecie. Zabawa uczy rozwiązywać konflikty. „Oddaj mi to moje” krzyczy Marek do kolegi w piaskownicy. Niestety kolega nie oddaje „oddaj bo ci przyłożę” ostrzega Marek. Ponieważ kolega nie reaguje Marek odbiera zabawkę siłą. Można dyskutować o tym czy Marek zrobił dobrze czy nie, ale chłopiec wypracował technikę, która fachowo nazywa się stopniowaniem reakcji. Zapewne nauczył się tego nie od dorosłych, ale w drodze doświadczenia zbieranego podczas zabawy. Zabawa uczy współpracy z ludźmi.„Nie bawisz się już z Ingą?” Zapytałam córkę, gdy wróciła do kuchni, po chwili zabawy ze swoim gościem. „Nie, bo ona nie chciała, aby zajączek zjeżdżał na zjeżdżalni z parkingu”. W ten sposób Marysia odebrała krótką lekcję życia o tym, że ludzie mają różne pomysły na zabawę ta samą zabawką, tak jak w dorosłym życiu mają różną wizję jak się zabrać za na przykład za jakiś projekt. Zabawa uczy kreatywności.Gdy trzeba zbudować coś, a brak jest elementów można oczywiście założyć ręce, ale można szukać innych, nietypowych rozwiązań. Wystarczy rozejrzeć się dokoła i zastanowić się czym można potrzebne elementy zastąpić. Nieraz będzie trzeba przełamać schemat i wykorzystać coś w zupełnie nowy, nieoczekiwany sposób. Czy taki sposób myślenia przydaje się w dorosłym życiu? Jak najbardziej. Sklepowe zabawki niestety często są ograniczające – mają narzuconą przez producenta ilość zastosowań. Dlatego najlepiej, aby w otoczeniu dziecka były rzeczy proste i zachęcające do kreatywnego działania np. drewniane klocki,masa solna czy zbiory ze spacerów. Zabawa uczy codziennych czynności.Mama dała Zosi kuwetę, do której wstawiła dzbanek i kubek z wodą. Zosia zapamiętale przelewała wodę. Na początku rozchlapywała na prawo i lewo, ale z czasem stała się coraz bardziej uważna. Teraz potrafi nalać sobie wodę do kubka bez uronienia kropelki. Jest z siebie bardzo dumna. Czy to ćwiczenie można nazwać zabawą? Oczywiście że tak, gdyż sprawiało ogromną radość. Zabawa uczy jak działa świat.Mały Tadek wciska szyszkę do butelki po wodzie. Kasia próbuje założyć ubranko dla lalki na siebie. Marysia wrzuca kamyki do kałuży potem próbuje z innymi rzeczami patykiem, kasztanem na zakończenie sama wskakuje. Dlaczego dzieci zachowują się tak dziwnie? Bo badają eksperymentalnie świat. Wszystkie te zabawy dostarczają nie tylko wiele radości, ale również wiedzy o świecie – pokazują, że rzeczy mają różną wielkość, pozwalają badać skutek i przyczynę. Dzieci są w swoich działaniach niezmordowane i potrafią takie eksperymenty powtarzać wielokrotnie. Sprawdzają przy tym bezkrytycznie wiele możliwości. |




